
Nie wydawały się być przymocowane do niczego, po prostu tam stały, delikatnie świecąc, jakby na nią czekały. Lila poczuła, jak jej serce bije z ekscytacji. "Cóż," wyszeptała do siebie, "jest tylko jeden sposób, aby dowiedzieć się, dokąd prowadzą. " Wyciągnęła rękę, obróciła zimny, gwiaździsty uchwyt i wkroczyła przez nie.
Nagle powietrze wokół niej się zmieniło. Zapach sosen i mchu zastąpił aromat czegoś słodkiego i nieznanego, jakby miód i kwiaty wymieszały się ze sobą. Gdy Lila otworzyła oczy, zaniemówiła. Nie była już w swoim lesie. Jasno kolorowe grzyby wielkości domów wyrastały z ziemi, a ich czapki delikatnie świeciły jak latarnie. Rzeki skrzącej wody wiją się wzdłuż łąki trawy, która lśniła złotym światłem. Dziwne stworzenia wędrowały po krajobrazie niektóre miały długie, puchate ogony, inne miały skrzydła, a kilka nawet unosiło się jak balony. Nad nią niebo było wirującą mieszanką błękitów, purpur i srebrów, jakby gwiazdy malowały je w czasie rzeczywistym.
"Wow. " Lila wyszeptała, jej oczy były szeroko otwarte. Lecz zanim zdążyła zrobić krok naprzód, małe, okrągłe stworzenie o futrze jak chmury i dużych, błyszczących oczach podskoczyło w jej stronę. "Kim jesteś?" pisnęło, przechylając głowę z ciekawością.
"Nazywam się Lila," odpowiedziała, kucając do jego poziomu. "A ty kim jesteś?" "Jestem Poko," powiedziało z dumą. "A nie pochodzisz stąd, prawda?"
Lila pokręciła głową. "Nie, przeszłam przez drzwi w lesie. Gdzie jestem?"
"Jesteś w Szeptającym Świecie!" powiedział Poko, skacząc z ekscytacji.
Lila spojrzała na Poko, który skinął głową poważnie. "To Wielki Głos," wyjaśnił Poko. "On prowadzi wszystkich tutaj. Jeśli mówi, że musisz znaleźć Drzewo Szeptów, to lepiej żebyśmy poszli!"
Razem Lila i Poko wyruszyli w swoją podróż. Po drodze Lila zauważyła, jak wszystko w Szeptającym Świecie zdawało się komunikować. Kwiaty brzęczały delikatnymi melodiami, rzeki chichotały, gdy płynęły, a nawet kamienie szeptały sekrety, gdy tylko się przybliżyło. Lecz podróż nie była łatwa. W pewnym momencie natknęli się na szerokie, lśniące jezioro, które zatarasowało im drogę. "Nie możemy przepłynąć," powiedział Poko, "i nie ma mostu. "
Lila zmarszczyła brwi, myśląc intensywnie. Wtedy zauważyła, że woda zdawała się falować w rytmie jej głosu, gdy mówiła. Nagle w jej umyśle zaiskrzył pomysł. "A co jeśli zaśpiewamy do jeziora?" zasugerowała.
Poko wyglądał na wątpliwego, ale zgodził się spróbować. Razem zaśpiewali prostą melodię, a ku ich zdziwieniu, jezioro zaczęło się rozstępować, tworząc błyszczący szlak, po którym mogli przejść. "Jesteś bystra!" powiedział Poko, skacząc w radości.
Gdy kontynuowali, napotkali kolejne wyzwania splątany las, który nie chciał ich przepuścić, zrzędliwy wiatr, który wciąż ich cofał, a nawet psotny cień, który próbował ich zmylić. Za każdym razem Lila używała swojej kreatywności i życzliwości, aby rozwiązać problem. Delikatnie rozplątała las, delikatnie czesząc jego gałęzie, uspokoiła wiatr, opowiadając mu uspokajającą historię, i zaprzyjaźniła się z cieniem, dzieląc się z nim swoimi przekąskami.
W końcu, po tym, co wydawało się godzinami, dotarli do Drzewa Szeptów. Było to najwyższe drzewo, jakie Lila kiedykolwiek widziała, jego pień świecił złotym światłem, a jego gałęzie sięgały wysoko w wirujące niebo. Maleńkie, świecące kule unosiły się wokół niego, cicho szeptając. Lila i Poko podeszli do drzewa, a Wielki Głos odezwał się ponownie. "Dobrze zrobiłaś, dziecko," powiedział. "Lecz aby wrócić do domu, musisz nauczyć się najważniejszej lekcji ze wszystkich jak słuchać, nie tylko uszami, ale też sercem.
Lila zmarszczyła brwi, niepewna, co to znaczy. Usiadła pod drzewem i zamknęła oczy, próbując słuchać. Na początku jedyne, co słyszała, to delikatny szelest liści i odległy pomruk świata wokół niej. Lecz gdy się skupiła, zaczęła czuć coś głębszego poczucie połączenia, jakby cały Szeptający Świat był żywy i mówił do niej.
Zdała sobie sprawę, że las, jezioro, wiatr, a nawet cień wszyscy próbowali jej coś nauczyć. Las nauczył ją cierpliwości, jezioro nauczyło ją kreatywności, wiatr nauczył empatii, a cień nauczył jak ważna jest życzliwość. Gdy Lila otworzyła oczy, Drzewo Szeptów zaświeciło jaśniej. "Nauczyłaś się słuchać," powiedział Wielki Głos. "Jesteś gotowa. "
Drzwi pojawiły się u podstawy drzewa, a Lila wiedziała, że zaprowadzą ją do domu. Odwróciła się do Poko, czując ukucie smutku. "Czy kiedykolwiek znów cię zobaczę?" zapytała.
Poko uśmiechnął się. "Dopóki pamiętasz lekcje Szeptającego Świata, zawsze będziemy z tobą. " Lila mocno przytuliła swojego nowego przyjaciela, a potem przeszła przez drzwi.
Kiedy wyszła, była z powrotem w swoim lesie, srebrne drzwi teraz zniknęły. Ale coś było inne. Świat wokół niej wydawał się bardziej żywy niż kiedykolwiek, jakby mogła słyszeć szepty drzew, pieśni ptaków i delikatne brzęczenie ziemi pod swoimi stopami. Od tego dnia Lila nosiła lekcje Szeptającego Świata ze sobą, używając kreatywności, życzliwości i empatii, aby rozwiązywać problemy i pomagać innym. I choć nigdy więcej nie znalazła srebrnych drzwi, wiedziała, że magia Szeptającego Świata zawsze będzie częścią niej.
✨ Koniec ✨.
Błyszczące srebrne drzwi.
Do magicznego Szepczącego Świata.
Puchatym stworzeniem z chmurkowatym futrem i lśniącymi oczami.
Śpiewając melodię do jeziora.
Aby słuchać swoim sercem.
Aby nauczyć się cierpliwości, empatii i życzliwości.
Tak, ale zabrała ze sobą lekcje.
Udostępnij
Inna Opowieść
Kapryśna Podróż Na Dobranoc Odkrywająca Małe Cuda Życia
Inna Opowieść
Lili I Czarowna Wyprawa Po Złoty Kwiat
Kategorie
Ulubione Historie
Inna Historia